STRONA GŁÓWNA / HEROIZM

HEROIZM

Motto: „Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga” (Łk 18, 27)

 

Kochani małżonkowie!

W trosce o wytrwanie w miłości małżeńskiej do końca życia, w ramach formacji małżeńskiej warto pochylić się nad zagadnieniem heroizmu w życiu małżeńskim.

Prawdopodobnie wstępując w związek małżeński nie myśleliśmy o tym, że nasza małżeńska miłość będzie wymagać od nas aktów heroizmu. Jednak ze względu na wysokie wymagania miłości, grzeszną naturę mężczyzny i kobiety oraz możliwość spadnięcia jak grom z jasnego nieba bolesnych i dramatycznych doświadczeń, dochowanie wierności przysiędze małżeńskiej zawsze wymaga zwyczajnego, a nieraz i nadzwyczajnego heroizmu. Nie wiedząc do końca, jak będzie w przypadku naszego małżeństwa, powinniśmy zadbać oto, aby w razie potrzeby być zdolnym także do nadzwyczajnego heroizmu.

W zwyczajnym heroizmie małżonków chodzi o to, aby małe i zwyczajne rzeczy wpisane w prozę małżeńskiego życia wykonywać w sposób wielki, tzn. z miłością, gorliwością i cierpliwością. Pierwszorzędnym wyrazem takiego heroizmu jest sumienne wypełnianie powinności wynikających z bycia mężem i żoną. Czy jesteśmy świadomi naszych małżeńskich obowiązków? Co konkretnie czynimy na rzecz własnego małżeństwa? Do zwyczajnego heroizmu w życiu małżeńskim – oprócz naturalnych powinności małżeńskich – należy także konieczność przezwyciężania nie tylko własnego egoizmu, ale także egoizmu współmałżonka oraz codziennych przeciwności, jakich przysparza życie.

Heroizm nigdy nie jest łatwy.Nieraz narzekamy, że wypełnianie obowiązków małżeńskich i rodzicielskich jest bardzo trudne. To prawda, ale heroizm związany ze zmaganiem się ze złem, które może wkraść się do małżeństwa, jest o wiele trudniejszy. Spróbujmy wyobrazić sobie, ile wysiłku wymaga trwanie w związku małżeńskim w sytuacji, gdy nie są zaspokajane słuszne oczekiwania, przy braku zrozumienia i braku zaangażowania współmałżonka w życie rodzinne? Ile samozaparcia potrzeba, gdy jest się wykorzystywanym i niesprawiedliwie traktowanym? Ile trzeba mieć determinacji, aby nie ulec współmałżonkowi domagającemu się postaw sprzecznych z Dekalogiem i godzących w samo serce miłości małżeńskiej? Ile trzeba mieć w sobie miłości, aby np. wybaczyć zdradę? Oby nigdy nie przyszły na nas takie i tym podobne próby heroizmu.

Małżonkom, którzy zapewniają o swojej miłości nie godzi się zaniedbywać swoich małżeńskich zadań. Brak obowiązkowości i konsekwencji może niestety doprowadzić do sytuacji, która będzie wymagać o wiele większego heroizmu niż staranie się o to, aby żyć pięknie i dobrze wychować potomstwo. Ratowanie małżeństwa jest o wiele trudniejsze niż pielęgnowanie miłości. Kto rozumie, na czym polega miłość, czyni wszystko, aby miłość współmałżonka do niego kosztowała go jak najmniej. Czy zatem pomagamy współmałżonkowi kochać? A może jest tak, że z własnej woli bardziej utrudniamy niż pomagamy? Jeśli by tak było to jak najprędzej to zmieńmy. Utrudnianie miłości jest ogromnym zagrożeniem dla trwałości małżeństwa. Postarajmy się swoją postawą nie stwarzać nigdy takich sytuacji, które z naszej winy zmuszałyby współmałżonka do heroizmu większego niż ten, którego wymaga uczciwe życie. Kto kocha naprawdę, woli samemu być bardziej heroicznym niż wystawiać na heroizm tego, kogo kocha.

Tym, co zobowiązuje chrześcijańskich małżonków do heroizmu jest nie tylko miłość współmałżonka i przysięga małżeńska, ale nade wszystko heroiczna miłość Boga do obojga małżonków, którą Jezus Chrystus przypieczętował śmiercią na krzyżu. To jedynie heroiczna miłość Boga może uzdolnić człowieka do nadzwyczajnego heroizmu. Sami z siebie nie jesteśmy w stanie w imię miłości ani oddać życia, ani też kogoś kochać do końca życia tak, jak chce tego Bóg, gdy nasza miłość nie jest odwzajemniana.

Do heroizmu nadzwyczajnego zdolni są tylko ci małżonkowie, którzy są całkowicie ulegli wobec Bożej woli. Pragnąc ocenić swoją aktualną predyspozycję do najwyższego heroizmu w małżeństwie odpowiedzmy sobie na pytanie, czyją wolę staramy się dzisiaj spełniać w swoim małżeństwie:własną czy Pana Boga? Ostatecznie siłą, która jest wstanie skłonić małżonków do heroicznych czynów jest heroiczna ufność Bogu. Bez tej świętej zależności – niezależnie od skali życiowych wymagań, którym małżonkowie są zmuszeni stawiać czoła – życie ich będzie nijakie. Wszak wszystko w naszym życiu uzależnione jest od naszej przyjaźni z Panem Bogiem. Pierwszym krokiem do bycia heroicznym jest uznanie panowania Boga i bezkompromisowe wypełnianie Jego nakazów. Skoro Jezus Chrystus wzywa wszystkich wierzących do doskonałości, to tym samym wzywa małżonków do heroicznego wypełniania Prawa miłości bez względu na życiowe okoliczności. Czy nosimy w naszych małżeńskich sercach to Chrystusowe wezwanie?

Musimy zdawać sobie sprawę, że bez heroizmu z naszej strony, miłość w naszych małżeństwach nie będzie się rozwijała na miarę miłości, do jakiej jesteśmy powołani jako małżonkowie. Bez kształtowania w sobie ducha heroizmu, miłość małżeńska pod naporem różnych pokus może nawet wygasnąć. Pamiętajmy, że w sytuacjach trudnych, jakie zdarzają się w każdym małżeństwie, ocaleniem dla małżeńskiej więzi jest właśnie heroizm jednego albo obojga małżonków. Bądźmy heroiczni w miłości i codziennie sumiennie wypełniajmy małżeńskie i rodzicielskie obowiązki jeśli nie chcemy, aby nasze małżeńskie życie było bezowocne.Potwierdzajmy miłość nie tylko słowem, ale nade wszystko czynem. A jeśli trzeba, to również czynem heroicznym.

LEKTURA FORMACYJNA:

Ks. Marek Wójtowicz:: „Spragnieni Nieba – Rodzice św. Teresy z Lisieux”

 

ZOBACZ TAKŻE
ZOBACZ TAKŻE