STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / POGRZEB DZIECI UTRACONYCH

Pogrzeb dzieci utraconych

W dniu 24 stycznia 2020 r. na Cmentarzu Prądnik Czerwony, odbył się pogrzeb dzieci martwo urodzonych latach 2018-2019 w jednym z krakowskich szpitali.  Liturgii przewodniczył ks. dr Janusz Kościelniak, Diecezjalny Duszpasterz Rodzin Dzieci Utraconych.



Dziękujemy wszystkim za pomoc w przygotowaniu uroczystości pogrzebowej, za  towarzyszenie i pożegnanie Dzieci Utraconych.

“Każdy człowiek ma taki moment, w którym pyta o sens ludzkiego życia. Pytanie staje tym bardziej nurtujące, gdy dotyczy tych, których oczy otworzyły się na wieczność, a jednocześnie nigdy nie widziały doczesności. Jest piękny piątkowy poranek. Cmentarz Batowicki w Krakowie lśni w słońcu. Pokryte szronem białe kwiaty i znicze na nagrobnym płytach mienią się w blasku światła. Niewielki ruch w kaplicy cmentarnej nie zapowiada doniosłości wydarzenia, które zaraz nastąpi. Ubrany w biały ornat Diecezjalny Duszpasterz Rodzin Dzieci Utraconych szykuje się do mszy pogrzebowej. Jest cisza, nikt nie płacze. Spokój tej chwili zakłóca świdrujący dźwięk kół jadącego wózka. W centralnej części kaplicy stanęły dwie jasne trumny, a w nich Dzieci martwo urodzone w latach 2018-2019 r. Widok ten natychmiast przywodzi serię obrazów twarzy pięćdziesięciu osób, wśród których znajdowali się zapewne, obok ludzi przeciętnych, geniusze, wielcy przywódcy narodu, artyści, myśliciele, uczeni. [Zofia Kossak-Szczucka, Słowo Powszechne]. Następnie nielicznie zgromadzeni włączają się w dziękczynną modlitwę Kościoła za dar krótkiego życia tych maleńkich istot. Smutek na twarzy zebranych nie przesłania jednak nadziei, którą daje słowo i modlitwa kapłana. Aurę tej chwili potęguje biel szat liturgiczny, kredowy kolor trumien, oraz jasność wnętrza kaplicy oświetlonej blaskiem słońca.  W czasie ostatniej drogi tych dzieci w miejsce doczesnego spoczynku, trudno nie szukać odpowiedzi na pytanie o sens tak krótkiego istnienia. Aby to zrozumieć, bezwiednie zwracamy się ku nadprzyrodzonej rzeczywistości. Ale czy Bóg chciał śmierci tych dzieci, wśród których były i te, skazane z wyroku własnych rodziców? „Ktoś” podpowiada, żeby usunąć z pytania słowo śmierć, a znajdziemy odpowiedź. A co z nieutulonymi w płaczu matkami, których serca wypełniła nagle pustka? I każdą łzę otrze Bóg z ich oczu – mówi apostoł Jan. (Ap, 7, 17) Stojąc w zadumie nad grobem tych, których oczy otworzyły się na wieczność, a jednocześnie nigdy nie widziały doczesności, przychodzi na myśl zupełnie nowe znaczenie jednego z ośmiu błogosławieństw – Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”. 

Anna Patryarcha Read more: http://www.pch24.pl/blogoslawieni-cisi–refleksja-o-dzieciach-utraconych,73614,i.html#ixzz6DGRaJL6J

 

 

Wideo

Galeria

ZOBACZ TAKŻE